WOŚP nie ratuje życia
Olbrzymią popularność i uznanie WOŚP zawdzięcza powszechną wiarą w lansowane przez Jurka Owsiaka hasło "WOŚP ratuje życie"- sprzęt kupowany przez Fundację ma wypełniać braki w szpitalach, a tym samym ratować życie pacjentów. To nieprawa, to kłamstwo założycielskie tej wielkiej zbiórki. Kłamstwo będące zarazem moralnym szantażem wobec wszystkich tych, którzy śmią nie wspierać WOŚP, lub krytykować Jurka Owsiaka, którzy przecież (rzekomo) ratują im życie...
W zasadzie za dowód, iż WOŚP swoimi zakupami wcale nie ratuje życia, powinno wystarczyć to, że nie spotyka się apeli szpitali o pomoc w postaci sprzętu medycznego... I tyle, nad czym tu się dalej rozwodzić... Przecież żeby robić jakąś zbiórkę, jej organizator powinien najpierw pokazać, jakie są potrzeby. I że nie można ich spełnić w żaden inny sposób, niż zwracając się o pomoc ludzi dobrej woli. Tak jak na przykład zbierający na leki czy operację zagraniczną pokazują dokumenty świadczące o chorobie. Notabene wtedy w pierwszej kolejności opinia publiczna oczekiwała by odpowiedzi władz państwowych i samorządowych, dlaczego tych potrzeb nie można spełnić ze środków publicznych. A wtedy to przecież nie do pomyślenia, żeby rząd odmówił zakupu np. kilkudziesięciu inkubatorów dla wcześniaków i cedował ten obowiązek na WOŚP...
WOŚP takich potrzeb nie pokazuje... Pokazuje za to zakupiony sprzęt. Tyle że to żaden dowód, że zbiórka była potrzebna... Tzn. oczywiście sprzęt jest potrzebny, ale to nie znaczy, że była potrzebna zbiórka, żeby go zakupić. Że szpital nie mógł go zakupić sam lub otrzymać wsparcia rządu albo samorządu, któremu najczęściej podlega szpital. Najwięcej sprzętu WOŚP trafia do szpitali w największych miastach- czy ich samorządów, dysponujących miliardowymi budżetami, nie byłoby stać na zakupy tego sprzętu? Oczywiście, że tak, więc zbiórka nie jest potrzebna...
WOŚP na sprzęt wydaje 1/1000 kwoty, którą NFZ kieruje do szpitali i innych placówek medycznych na leczenie i ratowanie życia. Przecież tę 1/1000, gdyby jej brakowało na zakup sprzętu, rząd mógłby bez najmniejszego problemu dołożyć do służby zdrowia, co zresztą czyni i to w znacznie większej wysokości. Nie do pomyślenia jest, żeby gdzieś w Polsce zabrakło inkubatorów dla niemowlaków... Ale WOŚP je kupuje, żeby stworzyć wrażenie, że jest niezbędny dla polskich szpitali, czyli że ratuje życie... Szpitale zaś ten sprzęt przyjmują, bo skoro dają za darmo- to czemu nie przyjmować. I robią reklamę WOŚPowi, także często przed ich wejście znajduje się wielki neon WOŚP, choć jego zakupy to jakiś promil wydatków szpitala...
W ostatnim czasie słyszy się dużo o zamykaniu oddziałów szpitalnych z powodu braku obsady lekarskiej. Podobnie gdyby w jakimś szpitalu zabrakło sprzętu, także musiałby zostać zamknięty. Taki szpital nie ma prawa przyjmować pacjentów, narażając ich życie. Ale jakoś nie było ani jednego przypadku, żeby jakiś oddział szpitalny w Polsce zamknięto z powodu braków sprzętu... Sprzęt to w ogóle najmniejszy problem w służbie zdrowia. O wiele większy, i dużo więcej kosztuje, o rzędy wielkości więcej- zatrudnienie lekarzy, pielęgniarek i pozostałego personelu medycznego. Nawet wyżywienie w szpitalach, które jest marne, kosztuje 100-razy więcej niż sprzęt zakupiony przez WOŚP...
Cała zbiórka i zakupy sprzętu przez WOŚP to jedna wielka "ściema", mistyfikacja, żeby nie rzec- oszustwo, z uwagi na fakt, że jest to jednocześnie źródło wysokich dochodów Jurka Owsiaka i jego rodziny... Osiągnięcie tak wielkiej popularności mimo oparcia na kłamstwie to zasługa Jurka, jego talentów w manipulacji opinią publiczną- sam się chwali, że zarabia na szkoleniach z PRu... Dużo pomógł dostęp do TVP, jako że Jurek Owsiak, jak i inny założyciel WOŚP- Waldemar Chełstowski- byli z tą telewizją związani. A jak wiadomo- kłamstwo powtarzane wielokrotnie, w tym wypadku przez wiele wiele lat, staje się dla społeczeństwa prawdą...
W zasadzie za dowód, iż WOŚP swoimi zakupami wcale nie ratuje życia, powinno wystarczyć to, że nie spotyka się apeli szpitali o pomoc w postaci sprzętu medycznego... I tyle, nad czym tu się dalej rozwodzić... Przecież żeby robić jakąś zbiórkę, jej organizator powinien najpierw pokazać, jakie są potrzeby. I że nie można ich spełnić w żaden inny sposób, niż zwracając się o pomoc ludzi dobrej woli. Tak jak na przykład zbierający na leki czy operację zagraniczną pokazują dokumenty świadczące o chorobie. Notabene wtedy w pierwszej kolejności opinia publiczna oczekiwała by odpowiedzi władz państwowych i samorządowych, dlaczego tych potrzeb nie można spełnić ze środków publicznych. A wtedy to przecież nie do pomyślenia, żeby rząd odmówił zakupu np. kilkudziesięciu inkubatorów dla wcześniaków i cedował ten obowiązek na WOŚP...
WOŚP takich potrzeb nie pokazuje... Pokazuje za to zakupiony sprzęt. Tyle że to żaden dowód, że zbiórka była potrzebna... Tzn. oczywiście sprzęt jest potrzebny, ale to nie znaczy, że była potrzebna zbiórka, żeby go zakupić. Że szpital nie mógł go zakupić sam lub otrzymać wsparcia rządu albo samorządu, któremu najczęściej podlega szpital. Najwięcej sprzętu WOŚP trafia do szpitali w największych miastach- czy ich samorządów, dysponujących miliardowymi budżetami, nie byłoby stać na zakupy tego sprzętu? Oczywiście, że tak, więc zbiórka nie jest potrzebna...
WOŚP na sprzęt wydaje 1/1000 kwoty, którą NFZ kieruje do szpitali i innych placówek medycznych na leczenie i ratowanie życia. Przecież tę 1/1000, gdyby jej brakowało na zakup sprzętu, rząd mógłby bez najmniejszego problemu dołożyć do służby zdrowia, co zresztą czyni i to w znacznie większej wysokości. Nie do pomyślenia jest, żeby gdzieś w Polsce zabrakło inkubatorów dla niemowlaków... Ale WOŚP je kupuje, żeby stworzyć wrażenie, że jest niezbędny dla polskich szpitali, czyli że ratuje życie... Szpitale zaś ten sprzęt przyjmują, bo skoro dają za darmo- to czemu nie przyjmować. I robią reklamę WOŚPowi, także często przed ich wejście znajduje się wielki neon WOŚP, choć jego zakupy to jakiś promil wydatków szpitala...
W ostatnim czasie słyszy się dużo o zamykaniu oddziałów szpitalnych z powodu braku obsady lekarskiej. Podobnie gdyby w jakimś szpitalu zabrakło sprzętu, także musiałby zostać zamknięty. Taki szpital nie ma prawa przyjmować pacjentów, narażając ich życie. Ale jakoś nie było ani jednego przypadku, żeby jakiś oddział szpitalny w Polsce zamknięto z powodu braków sprzętu... Sprzęt to w ogóle najmniejszy problem w służbie zdrowia. O wiele większy, i dużo więcej kosztuje, o rzędy wielkości więcej- zatrudnienie lekarzy, pielęgniarek i pozostałego personelu medycznego. Nawet wyżywienie w szpitalach, które jest marne, kosztuje 100-razy więcej niż sprzęt zakupiony przez WOŚP...
Cała zbiórka i zakupy sprzętu przez WOŚP to jedna wielka "ściema", mistyfikacja, żeby nie rzec- oszustwo, z uwagi na fakt, że jest to jednocześnie źródło wysokich dochodów Jurka Owsiaka i jego rodziny... Osiągnięcie tak wielkiej popularności mimo oparcia na kłamstwie to zasługa Jurka, jego talentów w manipulacji opinią publiczną- sam się chwali, że zarabia na szkoleniach z PRu... Dużo pomógł dostęp do TVP, jako że Jurek Owsiak, jak i inny założyciel WOŚP- Waldemar Chełstowski- byli z tą telewizją związani. A jak wiadomo- kłamstwo powtarzane wielokrotnie, w tym wypadku przez wiele wiele lat, staje się dla społeczeństwa prawdą...
Komentarze
Prześlij komentarz