Posty

Ze sprzętu wartości 400 tysięcy zrobić 10 milionów, czyli jak się pompuje Owsiaka

W styczniu 2016 roku szumnie, z udziałem przedstawicieli lokalnych władz oraz Jurka Owsiaka z WOŚP, otwarto nowo wyremontowany i wyposażony Oddział Kardiochirurgii Dziecięcej w szpitalu Copernicus w Gdańsku. Obecność Jurka Owsiaka na tej uroczystości i przecinanie przez niego wstęgi było nieprzypadkowe, gdyż oddział ten nosi imię Wielkiej Orkiestry Świątecznego Pomocy. W relacji z tego wydarzenia, umieszczonym na oficjalnym portalu Miasta Gdańsk  link  napisano: "Ok. 70 proc. specjalistycznego wyposażenia o wartości ok. 10 mln zł (m.in. kardiomonitory, respiratory, łóżka szpitalne, ultrasonograf, okulary chirurgiczne) zapewniła Orkiestra." Podobna informacja, o 70% sprzętu z WOŚP, pojawiła się w relacji filmowej na oficjalnym profilu Miasta Gdańsk w serwisie YouTube  link Postanowiłem zweryfikować tę informację i skierowałem do Szpitala Copernicus w Gdańsku zapytanie o wartość sprzętu medycznego Oddziału Kardiochirurgii Dziecięcej na dzień jego otwarcia po remoncie, z...

Zostań "Owsiakiem" w swojej szkole!

Metoda analogiczna jak z WOŚP: Ogłoś zbiórkę na kredę szkolną, bo "jak wiadomo" szkoła ma mało pieniędzy i taka pomoc na pewno się przyda. Na początku może niewiele osób da Ci pieniądze, ale wystarczy że kupisz pierwsze opakowanie kredy. Umieść na nim serduszko z nazwą zbiórki (bo cała zbiórka ma się odbywać pod hasłami pomocy, dobroci- kto się nie dorzuci ten widocznie nie ma dobrego serca), żeby wiadomo było że to kreda od Ciebie. Potem możesz już sugerować wszystkim nieprzekonanym, że powinni się dorzucić, bo przecież ich dzieci korzystają z kredy zakupionej za pieniądze ze zbiórki. No i głupio by było z tego korzystać, jeśli się nie dało nic od siebie... Tak więc ludzie dają Ci pieniądze niejako z obowiązku. Szkoła już dawno przestała kupować kredę, bo ma ją od Ciebie. Tak więc można mowić, że gdyby nie ta zbiórka- w szkole nie byłoby kredy. A Ty jesteś bohaterem, bo dzięki Tobie szkoła ma kredę i dzieci mogą się uczyć... Mało tego- możesz nawet coś ze zbiórki uszczknąć ...

WOŚP nie ratuje życia

Olbrzymią popularność i uznanie WOŚP zawdzięcza powszechną wiarą w lansowane przez Jurka Owsiaka hasło "WOŚP ratuje życie"- sprzęt kupowany przez Fundację ma wypełniać braki w szpitalach, a tym samym ratować życie pacjentów. To nieprawa, to kłamstwo założycielskie tej wielkiej zbiórki. Kłamstwo będące zarazem moralnym szantażem wobec wszystkich tych, którzy śmią nie wspierać WOŚP, lub krytykować Jurka Owsiaka, którzy przecież (rzekomo) ratują im życie... W zasadzie za dowód, iż WOŚP swoimi zakupami wcale nie ratuje życia, powinno wystarczyć to, że nie spotyka się apeli szpitali o pomoc w postaci sprzętu medycznego... I tyle, nad czym tu się dalej rozwodzić... Przecież żeby robić jakąś zbiórkę, jej organizator powinien najpierw pokazać, jakie są potrzeby. I że nie można ich spełnić w żaden inny sposób, niż zwracając się o pomoc ludzi dobrej woli. Tak jak na przykład zbierający na leki czy operację zagraniczną pokazują dokumenty świadczące o chorobie. Notabene wtedy w pierwsz...

Głupie elity i mądry lud

W nawiązaniu do tekstów "Szlachetnego ludu już nie ma" Bartosza Kuźniara w Gazecie Wyborczej oraz wielu innych tekstów z podobną tezą, że "mamy głupi lud który nie słucha mądrej elity", chcę przedstawić swoją tezę, która jest dokładnie odwrotna- to elity mamy "głupie" a lud stosunkowo mądry, stosunkowo bo głupota elit w dużym stopniu udziela się ludowi, głównie poprzez media. Przede wszystkim jednak należy zdefiniować pojęcie mądrości. Nie ma ona nic albo ma niewiele wspólnego z inteligencją czy nawet wiedzą z poszczególnych dziedzin. Można być nawet profesorem filozofii, a jednocześnie być głupcem. Co więc się liczy? Przede wszystkim zdolność krytycznego, nie narzuconego przez innych- środowisko, "autorytety" itp myślenia. Oraz dystans do własnej wiedzy, zgodnie z sokratesowską maksymą "wiem, że nic nie wiem". I właśnie te cechy częściej spotyka się wśród ludu, a rzadziej wśród elit. Mówię tu ciągle o Polsce, gdzie w elitach myśleni...